Cukierek albo cytat!
Październik przełamuje się w listopad. A co, jeśli cienka skórka normalności pęknie dzisiaj i na świat wyleje się wszystko, przed czym umysł się broni i czemu odmawia zgody na istnienie? Jeśli grząska ziemia otworzy się i wypluje to, na czym żyjemy - rzeszę nieboszczyków? A co będzie, kochani, jeśli wieczorem zajrzy do was przemarznięty gość i poprosi o wpuszczenie do domu? W głuchą północ, w snów tumanie, gdy znużyło mnie dumanie Nad księgami zapomnianej magii, znanej w dawnych dniach, Chyląc głowę nad foliałem, niespodzianie usłyszałem Chrobot, jakby ktoś nieśmiałym palcem skrobał znak na drzwiach. (...) By nad tętnem rozszalałem zapanować, powtarzałem: To gość jakiś tym sygnałem daje znać, że stanie w drzwiach; Tak, to późny gość – szeptałem – stanie wnet w otwartych drzwiach; Po cóż ten dziecinny strach? Czując, że znów głos mi służy, nie wahałem się już dłużej (...) Pchnąłe...