Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2017

Esencja dojrzewania - "Pasztety do boju" Clementine Beauvais

Obraz
Sprawdziłam sobie: powieściowe Bourg-en-Bresse istnieje, ma nieco ponad 42 tysiące mieszkańców, w tej chwili jest tam bezchmurne 30 stopni Celsjusza, a więc trochę  gorąco na podróż do Paryża rowerami, zresztą już po 14 lipca... Ale trasa malownicza. Ruszamy.  Ta książka nieoczekiwanie rozpromieniła mi osobistą pochorobową rekonwalescencję. Wprawiła brzuch w dygot śmiechu, przeczyściła przewody łzowe, sprawiła, że nabrałam apetytu na wędrówkę i dobre jedzenie, no i... wywołała czułość w stosunku do mnie samej sprzed dwudziestu lat. Z (para)rowerowych opowieści lubię oczywiście Trio z Belleville. A Francuzi do rowerowych czelendży mają stosunek osobliwy, co zauważył Roland Barthes w Mitologiach. Francuska do szpiku kości, trochę poezja, a trochę agitka, ta powieść. Ale mam miłe poczucie, że Clementine Beauvais napisała dobrą historię, a nie tylko zdiagnozowała dojrzewanie dziewcząt, wyjątkowo dziś bolesne. Tę książkę przepaja myśl o oku oglądającym świat, ujawniająca się na różnych, m…