Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2016

MYSZKA - Dorota Gellner i Dobrusia Rurańska

Obraz
Niedawno od kogoś, kto kupował książkę dla roczniaka, usłyszałam: za moich czasów zwierzęta to były zwierzęta, nie nosiły ubranek i nie zachowywały się jak ludzie, takie książki mieszają dziecku w głowie. Shame on you, Beatrix Potter. Zastanawiam się, jak Krecik albo pszczółka Maja zaburzyli moje postrzeganie świata. Chyba tak, że sympatia dla Krecika, oglądającego świat z nieodmiennym "ach jo", promieniuje mi dziś na wszystkie krety-niszczycieli trawników. No i w sumie nie ma anonimowych ropuch, za to jest Ropuch z O czym szumią wierzby albo ten koleś od  Żabka.       Patrzę na koalę Emilii Dziubak w hipsterskim wdzianku i myślę sobie, że dziecko wychowywane w sterylnym realizmie słownego i obrazowego przedstawiania to byłoby dziecko trochę ubogie (pomijając same już piętrowe dylematy realizmu). Mam przed sobą dwie całokartonowe książki ze zwierzęcymi bohaterami: Myszkę i Koala nie pozwala z Bajki. Rzeczywiście, nie jest to ani wykład o krótkim i w sumie mało efektywnym…

EKONOMIA. TO O CZYM DOROŚLI CI NIE MÓWIĄ Boguś Janiszewski i Max Skorwider

Obraz
W elementarzu pierwszoklasisty wprowadza się myślenie o nominale pieniądza, w treści zadań matematycznych zarysowuje sytuacje związane z płaceniem za towar. Kilkulatkowie usiłują przetrawić informację (która może zdołować, może uskrzydlić) że to, co bankomat wypluwa, to owoce pracy, a nie efekt przychylności bankomatowych krasnali. Zupełnie serio traktują widziane w telewizji zapewnienia różnych instytucji finansowych, że istnieją one tylko po to, byśmy byli szczęśliwsi. Znam dzieci, lat plus minus osiem, które: 1. pożyczają składowane w skarbonce pieniądze na procent (ale nie lichwiarski i wyłącznie rodzinie) 2. próbują zarabiać, na przykład rysowaniem kolekcjonerskich kart 3. projektują banknoty do domowego obiegu 4. sprzedają na allegro stare zabawki, żeby uzbierać na nowe.     Robienie pieniędzy to dla dzieci emocjonujący sport dorosłych, który naśladują w zabawach.  Jakie są porcje i postać szkolnej wiedzy, wiemy. Dzieci pytają, więc wypada odpowiadać*      W tym roku poznań…

"Jaki znak twój?" - ORZEŁ BIAŁY Alfreda Znamierowskiego

Obraz
Ale jestem stara. Tak stara, że uwielbianego Kościuszkę poznałam za przyczyną peerelowskiego pieniądza. Kto pamięta "Żywią y bronią" na pięćsetzłotówce? Jestem stara, bo pamiętam dwusetną rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja. A starość to sentymenty: pamiętam, jak na lekcjach historii w podstawówce - koniec lat osiemdziesiątych i lata dziewięćdziesiąte - nauczyciel z prawdziwym ogniem opowiadał o Konstytucji 3 Maja, wojnie o konstytucję, zdrajcach Polski i ojczyzny wielokrotnym salwowaniu. Wind of change. Kruszył się przestarzały system, nadchodziło nowe. Ogniów jakobińskich zaród? Ha.      A właśnie w pierwszą rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja, to jest w 1792 roku, pierwszy raz publicznie użyto barw czerwonej i białej jako barw narodowych. Skąd to wiem? Z tej oto książki: 



     Właściwszym byłoby napisać o "Orle Białym" wczoraj - bo 2 maja jest od 2004 roku Świętem Flagi. Heraldyk i weksylolog Alfred Znamierowski w najnowszej książce z wydawnictwa Ba…