Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2015

ĆWIR! JOKE VAN LEEUWEN - cud zdarza się co dnia?

Obraz
Dwie Siostry (były dwie siostry  noc i śmierć, jak pisał Gałczyński) to zdumiewający wydawca. Przez lata zapracowały na prestiż, rozpoznawalność i kredyt zaufania u czytelników, krytyków i księgarzy. Gdzie macie książki/nowości od Dwóch Sióstr? - zdarza mi się słyszeć w pracy. Cenię je, bo podejmują ryzyko z książkami nowatorskimi na polskim rynku i przeważnie wygrywają. Lubiły retro zanim to stało się modne. Ekstrawaganckim Mamoko czy przaśniejszą Ulicą Czereśniową oswajały w Polsce książki z narracją wyłącznie obrazową*. No i mają pewną kategorię książek doskwierających. Takimi są Książka wszystkich rzeczy, Pelikan, Lekkie życie Barnaby'ego Brocketa (gdybym była napisała kiedyś recenzję, nie byłaby lepsza od tej, a wręcz z nią zgodna). Książki, które ujawniają, co się nosi w głowie, traktują o normie i jej przekroczeniu, zaś ich wspólnym mianownikiem jest kształt, jaki przybiera wspólnota. Dołączyła do nich Ćwir! 


     Komu mogłabym polecić książkę Joke van Leeuwen? Miewam d…

GRZECZNA SVEINA NYHUSA I GRO DAHLE - Róż jako konieczność i róż jako wybór

Obraz
Spóźnione życzenia dla pań na ósmego i dla panów na dziesiątego marca. Ogólnie - życzenia dla kompletu ludzkości :) 

     Wstępem do dzisiejszego "kobiecego" wpisu niech będzie wrażenie po lekturze listów Astrid Lingdren i Sary Ljungcranz wydanych przez Naszą Księgarnię. Dwie kobiety - dzieliła je różnica pięćdziesięciu lat, starsza była już babką, młodsza burzliwie dojrzewającą nastolatką - korespondowały przez lat trzydzieści, od początku lat siedemdziesiątych do śmierci Astrid w 2006 roku.
     Bo stało się tak dziwnie, że uwielbiana pisarka, która odpowiadała wszystkim dzieciom na listy ALE TYLKO RAZ, z tą jedną dziewczynką nawiązała szczególną korespondencyjną znajomość. Pisanina najgorętsza była na początku, kiedy Astrid była dwunastoletniej Sarze bardzo potrzebna jako słuchacz i jako punkt odniesienia. Burzliwe dojrzewanie, problemy rodzinne, stałe poczucie nieprzystosowania, marzenia - Astrid Lindgren przyjmowała to wszystko ze spokojną, serdeczną wyrozumiałością…