Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2013

Cukierek albo cytat!

Obraz
Październik przełamuje się w listopad. A co, jeśli cienka skórka normalności pęknie dzisiaj i na świat wyleje się wszystko, przed czym umysł się broni i czemu odmawia zgody na istnienie? Jeśli grząska ziemia otworzy się i wypluje to, na czym żyjemy - rzeszę nieboszczyków? A co będzie, kochani, jeśli wieczorem zajrzy do was przemarznięty gość i poprosi o wpuszczenie do domu?
W głuchą północ, w snów tumanie,
 gdy znużyło mnie dumanie
Nad księgami zapomnianej magii,
 znanej w dawnych dniach,
Chyląc głowę nad foliałem,
 niespodzianie usłyszałem
Chrobot, jakby ktoś nieśmiałym palcem
skrobał znak na drzwiach.

(...) By nad tętnem rozszalałem
 zapanować, powtarzałem:To gość jakiś tym sygnałem
 daje znać, że stanie w drzwiach;
 Tak, to późny gość – szeptałem – 
stanie wnet w otwartych drzwiach;
 Po cóż ten dziecinny strach?
Czując, że znów głos mi służy,
 nie wahałem się już dłużej (...)
Pchnąłem okno. I - ...E.A. Poe Kruk      A gdy otworzycie okno i wpuścicie gościa, możecie następnego ranka poczuć …

"Zielony, Nikt i ktoś"

Obraz
Lato, chłopie czy babie, spaździerniczyło tym razem na dobre. Znów pod drzewem orzechy, w sklepach takie małe, krągłe dynieczki, pająki, czarne i grube, uciekają do domów. Książka dziś będzie stosowna do pogody: trzecia część Zielonego i Nikta Małgorzaty Strzałkowskiej.      Tutaj drobne intermezzo z blogerskiego życia. Zakiełkowała kiedyś komentarzowa rozmowa, inspirowana wpisem doświadczonej czytaczki o tych książkach dla dzieci, które nie są doraźne, nie pomagają pokonywać poszczególnych trudów dnia codziennego, takich jak przedszkole/szkoła, nowe wyzwania/umiejętności, natłok emocji, problemy życia rodzinnego (gdy, powiedzmy, idziemy do księgarni i mówimy: urodzi się nam dziecko, co ma pani/pan, żeby starszego z tym oswoić?). Chodziło o książki dotykające abstrakcji, o strukturze przypowieści lub celowo wieloznaczne, a w związku z tym niełatwe w odbiorze. Wieloznaczność wiąże się z podwyższeniem progu skupienia, ale i z czytelniczym niepokojem: czy ja to dobrze odczytam? Kult…