Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2014

WIGILIA MAŁGORZATY India Desjardins i Pascal Blanchet

Obraz
Sporo się mówiło/pisało w ostatnich dniach o Wigilii Małgorzaty pisarki Indii Desjardins i rysownika Pascala Blancheta. Nagrodzona Bologna Ragazzi Award, wydana w komercyjnie dobrym czasie przez Dwie Siostry, książka pojawiła się i w Xięgarni u Michała Rusinka*, i w Trójce, gdzie wypowiedziała się tłumaczka, Jadwiga Jędryas, obchwalona została na vortalach i na blogach. Rozmawiałam o niej w pracy, komentowałam to, co się u blogerek pojawiało. Po cichutku zaś przywiązywałam się do książki, więc bez większego namysłu podarowałam ją sobie w gwiazdkowym prezencie. Zanim więc wypełnię blogowe powinności, książka na ten czas. 

     Małgorzata Goden ma ponad osiemdziesiąt lat i żyje w stanie kruchej równowagi. Pragnienia już wygasły, równowaga utrzymuje się dzięki regularności i przyzwyczajeniom. Małgorzata przestaje drażnić ciało wysiłkiem, bo czuje, że staje się zakładnikiem kruchych kości i mizernej pompy. No i to bolesne: dowiadywać się, ile z każdym dniem traci: Dawniej zapraszała …

Patriotyzm dla dorosłych i nie-

Obraz
Zanim napiszę o Mazurku Dąbrowskiego z Bajki, wspomnę o dwóch innych książkach, które ideowo się z postem wiążą.      Rok temu pojawiła się na rynku książki dziecięcej książka: Kto ty jesteś, autorstwa Joanny Olech (tekst) i Edgara Bąka (opracowanie graficzne). Jawnie nawiązała do wiersza Bełzy, bo Olech modernizowała w niej pojęcie patriotyzmu, zajmując się tym, co w świecie bez wojennych zagrożeń wydarza się między ludźmi i co dotyczy wspólnej przestrzeni (konkretnej i duchowej). Patriotyzmem obywatelskim. Książka jest cenna jako głos w rozmowie, jak wszystko, co pozwala zdefiniować swoje stanowisko. Nic mnie tak nie cieszy, jak aktywny stosunek do najważniejszych pojęć, jak kształtowanie refleksyjnej postawy jednostki, która samodzielnie, a nie na mocy dziedziczonego zestawu aksjomatów, odpowiada na pytanie: co jestem winien temu miejscu? co to miejsce jest winne mi?

     Jednak do pewnego stopnia zgadzam się z polemizującą z rymsowym recenzentem Pawłem JasnowskimBeatą Fingas…

Głos, Michał Bogdanowicz i Julia Cybis

Obraz
Na pewnych zajęciach z historii literatury, przez pół roku poświęcanych Percewalowi z Walii Chretiena de Troyes, padło pytanie jak zostaje się rycerzem? Namysł* zaowocował konkluzją: żeby zostać rycerzem, trzeba wyjść z domu. Przygody zaczynają się za progiem, dopiero tam czeka dojrzałość. Czasem jak u Percewala impulsem do przygody jest olśnienie światem, czasem zaczyna się od niepokoju, a czasem czegoś brak. Historia napisana przez Michała Bogdanowicza, zilustrowana przez Julię Cybis, wciela ten płodny opowieściowy motyw - wędrówki (po utracone).


     A początek Głosu jest taki oto: istnieje świat poza naszym, z którego przychodzą do nas głosy. Pakowacz Głosów rozsyła po świecie wszystkie te syczenia, brzdęki, ćwierkoty i  - tak - głosy ludzi. Niestety, czasem coś się zawieruszy po drodze. Jak w przypadku paczki z głosem przeznaczonej dla pewnego małego wodnika. Wyruszy on zatem na poszukiwania, przewędruje świat, przekona się, kto  lepszy: obojętni Mędrcy, czy zaangażowani Głup…