Książka wszystkich rzeczy jeszcze raz
W internecie leciutko zawrzało za sprawą Książki wszystkich rzeczy Guusa Kuijera ( recenzja tutaj ) . Zawrzało i dobrze, bo dyskusja poszła w kilk u ciekawych kierunk ach . Pierwszy kierunek: dla kogo właściwie przeznaczona jest ta książka? Czy to opowieść dla dzieci, czy też dla dorosłych o dzieciach? Taka, która ma im na przykład uzmysłowić, co duzi są w stanie zrobić dziecku. Taka, która jest próbą zajrzenia do głowy dziecka. Drugi: czy tak smutne rzeczy, jak bicie dziecka i jego matki należy pokazywać dzieciom . A jeżeli tak, to jak to robić i ile lat ma mieć dziecko - odbiorca t ej historii . Odpowiedzi blogerek-mam : przeczytać książkę przed dzieckiem i starannie przygotować się do rozmowy. Trzeci wątek dyskusji: czy to książka antyreligijna, bądź krytykująca religię, przedstawiająca Boga w sposób pozbawiony szacunku ? Przecież pokazuje rodzinę, w...