ARCYPALCE MARION DEUCHARS - ćwiczenia przed arcydziełem

     Tradycyjnie przemówię z ambony. 
     Czy też słyszycie tyle ile ja narzekań na to, że motoryka mała u dzieci kuleje? Mali ludzie nie potrafią wiązać sznurowadeł, wycinać, wydzierać, operować igłą, długopisem, składać modeli. Mało rysują, niechętnie piszą. Wtórnie źle ręcznie piszą także dorośli. Coraz gorzej orientują się w przestrzeni i mali, i duzi. O katastrofalnie złym poziomie umiejętności czytania (ze zrozumieniem) grzmi się od jakiegoś czasu. 
     Zaryzykuję górnolotne uogólnienie, że to dlatego, iż coraz częściej świat dostajemy gotowy do użycia, coraz bardziej ku nam podany, zautomatyzowany, coraz mniej oporny, coraz mniej do własnoręcznego i własnogłownego stworzenia. Manfred Spitzer, autor Cyfrowej demencji mówi o zabójczej procedurze "copy + paste"* , która uniemożliwia głębokie przetwarzanie informacji, a co za tym idzie - uczenie się. Coraz częściej rezygnacja z tych bardziej skomplikowanych czynności podyktowana jest nie formułą "mogę, ale nie chcę", tylko "nie chcę, bo nie potrafię". A jak się zagłębić w konsekwencje rozlicznych "nie umiem", to już niestety dramatycznie redukują się nasze wobec świata wybory. 

     Może więc dobrze, że namnożyło się na rynku ostatnio książek do prac ręcznych. Dla małych i dla dużych. Oprócz prostych książeczek edukacyjnych ćwiczących rękę i umysł, które można określić jako "rozmaitości", rynek oferuje coraz ciekawsze publikacje tematyczne*. Mam na myśli książki, w których dominuje jeden temat albo jedna wybrana technika. 


 Arcypalce od Dwóch Sióstr to druga w ich ofercie książka brytyjskiej autorki Marion Deuchars. Tak, to ta od niebieskiego Zróbmy sobie arcydziełko. Jeśli robiliście sobie arcydziełko i wyjątkowo spodobały się wam zadania z odciskami palców i dłoni - Arcypalce z czerwoną okładką są tej techniki rozwinięciem.

     Najpierw garść faktów o Twoich arcypalcach. Każdy ma własne dziesięć. Absolutnie niepowtarzalne, bo linie papilarne potrafią stworzyć unikatowy podpis. Ale umieją o wiele więcej! Trzymają pędzel, nożyczki, kredki, odciskają, rozcierają, ugniatają. We własnym, charakterystycznym stylu. Robią tygrysa (What immortal hand or eye could frame thy fearful symmetry? pytał Blake Arcytwórcę), piszą ikonę twarzy, malują pejzaż, pędzelek śmiga wytyczając medytacyjny szlak chińskich ideogramów. 

     


     


     






Wychodzimy od odcisku palca. Co w nim zobaczymy, co podpowie wyobraźnia? Ależ tak, to twarz! Pucołowata, uśmiechnięta! Dorysujmy oczy, nos, szeroki uśmiech. Do takiej twarzy pasują rozwinięte bicepsy - odbijamy je z każdej strony... ciała? Potrzebujemy ciała! A teraz chcemy zrobić lisa. Jak ułożyć palce, by odciski palców ułożyły się w trójkątny pysk i puszysty ogon? Marion Deuchars zaprasza do coraz to nowych zabaw z użyciem palców. Zwierzęta z sawanny? Proszę bardzo. Potwory? Się robi. Liście na drzewie, twarze wyłaniające się zza muru? Tak! A teraz odbijmy całą dłoń na kartce - da się w niej zobaczyć indyka. Pokręćmy kartką - będzie Indianin w pióropuszu na głowie. Dwie dłonie plus szczypce równa się krab. 






     Deuchars prowadzi odbiorcę książki od zadań typu "dorysuj" czy zrób według wzoru", po zadania "wymyśl, co jeszcze...". Opanowanie wzorów skłania do wymyślania własnych wzorów. Opanowanie technik wzmacnia potrzebę eksperymentowania z technikami. Dzięki takiej książce dziecko może zobaczyć możliwości tkwiące w przeciętnych obiektach, plamach, w materiałach i w ruchach własnych palców.  
     A radość siedmiolatka z książki była spora. Aj, to można się pobrudzić? Ba! to trzeba nawet! Ucieszyły go tematy podrzucane przez Deuchars (potwory, kosmici, czaszki), coraz to nowe techniki.  Szablony to jest strzał w dziesiątkę.
     Minusem książki jest jej ścisłe sklejenie plus grubość. Strony trudno rozewrzeć tak, żeby się podczas pracy książka nie zamykała. Od jakiegoś czasu przy ksiażkach plastycznych wolę formę bloku z kartami łatwymi do wydarcia (i niepodarcia!). No i cena. 32,90 na książkę do twórczego, co prawda, ale zniszczenia, to nie jest mało. 
Warto ćwiczyć, bo choć sama sprawność palców nie da światu Vermeera czy Modiglianiego, to jednak pozwoli odróżnić homo sapiens od, hm, mniej sprawnych manualnie przodków. A ile przy tym zabawy będzie.

autor: Marion Deuchars
tytuł: Arcypalce

ilustracje: Marion Deuchars
przekład: Katarzyna Domańska
wydawnictwo: Dwie Siostry
rok wydania: 2015
wiek: +5


* podobnie jak Spitzer, pamiętam początkową euforię, kiedy ctrlc+ctrlv oszczędzało mi wysiłku związanego z przepisywaniem na czysto; zarazem pamiętam nacisk, jaki na sposoby przygotowywania się studentów do zajęć ponad dekadę temu kładł jeden ze światlejszych wykładowców, z jakimi zetknął mnie los: zamiast kserokopii - notatki, zamiast cytatów - parafrazy, streszczanie, hierarchia informacji itp. 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Skarby! Skarby! Abner Graboff CO POTRAFIĄ KOTY?, BYŁA RAZ STARSZA PANI

Juliusz, Joanna, Zygmunt, czyli jak mszczą się poeci

Walking on broken glass Lustrzana tom 2. Zaginieni z Księżycowa