Autor, rysownik, tłumacz, czyli wiersze wyborne

     1. Na samym początku był Kubuś Puchatek. To pierwsza książka, którą dziecko poznało, zresztą czytanie Puchatka przez matkę odrywaną od prania to jedno z najstarszych wspomnień, jak brzask wyłamujący z nocy fragmenty świata. Stosunek dziecka do książki był niebywale zachłanny. Uważne studiowanie ilustracji doprowadzało do zaskakującego wyodrębniania pojedynczych kresek, które, przy nastawieniu wzroku na inną ostrość, z powrotem stawały się lasem, misiem, pszczołą. Cuda, prawda? A tekstu Milne'a nigdy nie było dosyć. Kubuś Puchatek, Prosiaczek, Królik, Sowa, Tygrysek, najmilszy Kłapouchy, Kangurzyca i Maleństwo. Imiona, które najpierw były brzmieniem, daleko później zaczęły znaczyć coś innego, niż uwielbiana nazwa własna i być nadawane więcej niż jednemu stworzeniu. Od tego momentu na jakiś czas na wszystkich prosiaczkach w dziecięcym świecie położył się cień delikatnej lękliwości, wszystkie króliki zaczęły być zapobiegliwe i gderliwe, a sowy - fruwać z ciężarem odpowiedzialności za stan wiedzy w lesie.
     2. Lata dwudzieste, lata trzydzieste XX wieku to były dobre lata dla literatury dziecięcej. W 1920 roku ukazała się pierwsza opowieść Hugh Loftinga o niezwykłym doktorze Dolittle z angielskiego Puddleby. W Polsce pisał Korczak. Równolegle w Niemczech Erich Kastner wydał Emila i detektywów, zaś we wczesnych latach trzydziestych zaczęły ukazywać się książki Pameli Travers o Mary Poppins*. W życiu angielskich dzieci przygody sławnego misia poprzedziło kilka książek ich Autora. Sukces Puchatka nieco je przyćmił - niesłusznie. Zanim ukazał się Kubuś Puchatek, Alan Aleksander Milne, dziennikarz londyńskiego Puncha, wydał w 1917 roku baśń Dawno, dawno temu. Natomiast dwa lata przed Kubusiem, w 1924 roku, ukazał się zbiór poemacików pisanych dla synka Christophera, zatytułowanych Kiedy byliśmy bardzo mali. Lata dwudzieste obfitowały w książki. W 1927 Milne wydał kolejny zbiór wierszy dla dzieci - Mamy już sześć lat, a rok później - Chatkę Puchatka. Jako ilustratora na stałe zaprosił do współpracy rysownika Puncha, Ernesta H. Sheparda.

     3. Milne był postacią niejednoznaczną. Pisał utwory, które zaskakująco dobrze, intuicyjnie wręcz oddają dziecięcy świat, jednocześnie mieszcząc w sobie drzazgę nostalgii dorosłego za nim. Natomiast we wspomnieniach Christophera Robina  (pierwowzoru Krzysia, tudzież właściciela misia Edwarda - jednego z pierwowzorów Puchatka)*, Milne - ojciec jawił się jako osoba trudna. Nie miał tak dobrych kontaktów z synem, jak sugerowałaby niesłychana czułość Kubusia i wierszy. Christopher wychowywał się z nianią, widując rodziców w porze posiłków i przed snem - jak dobrze w taki sposób można poznać własne dziecko? A przede wszystkim - co stwierdził Korczak, wspominając podobny model wychowania, który go kształtował - czyją miłość i troskę dziecko odczuwa, rodziców, czy opłaconych pomocników rodziców? Życie w cieniu Krzysia i Puchatka stało się dla Christophera Milne'a udręką: był rozpoznawany i przez szkolnych kolegów identyfikowany z chłopcem ze Stumilowego Lasu. Znamy upozowane portrety słodkiego dziecka o dziewczęcej urodzie, trzymającego misia w objęciach. Są zdjęcia taty i syna razem - żadne nie wskazuje na szczególną bliskość między nimi.






      4. Milne zawsze poprzedzał swoje dziecięce książki autorskimi wyjaśnieniami. Owe wstępy, na pół rzeczywistość, na pół literacka kreacja, stanowią świetną autocharakterystykę pisarza. A poniższe słowa mnie urzekły, gdyż wspaniale pasują do mojego przekonania, wyrażonego przy okazji postu o Kastnerze, że wiele dziecięcych książek to arcydzieła, będące stosowną lekturą dla dorosłych. Oto wstęp do Dawno, dawno temu:
Dla kogo w istocie jest ta książka? Skomplikowane. Mogę powiedzieć, że dla tych, młodych czy starych, którzy lubią te same rzeczy, które lubię ja, trudno mi powiedzieć. Czy jest to książka dziecięca? No dobrze, ale co rozumiemy przez określenie "książka dziecięca"? Czy O czym szumią wierzby jest książką dziecięcą? A co z Alicją w krainie czarów? A Wyspa skarbów? To arcydzieła, które z przyjemnością czytamy, będąc dziećmi, ale z o ileż większą rozkoszą - jako dorośli! W każdym bądź razie, co mamy na myśli, mówiąc "dziecko"? Trzylatka? Sześciolatkę? Chłopca dziesięcioletniego czy czternastoletnią dziewczynkę? Czy oni wszyscy lubią to samo?
(...) Jestem za to całkowicie pewien jednej rzeczy: nie uda się napisać książki, którą dzieci pokochają, nikomu, kto najpierw nie napisze jej dla siebie. Zatem mogę śmiało powiedzieć, że jest to historia dla dorosłych. (...). Wyczytaj z tej książki to, co chcesz, czytaj ją komukolwiek, kogo lubisz, w dowolnym wieku. Są tylko dwie możliwości. Albo sprawi ci radość, albo nie.
CDN...
* inną, niż pluszowa, inspiracją był prawdziwy niedźwiedź-maskotka, Winnipeg, miś w rodzaju naszego niedźwiedzia Wojtka z opowieści Wierzbickiego


























* Co ciekawe, znaną wszystkim postać o pucołowatych policzkach i zadartym nosie nadała niezwykłej niani córka Ernesta Sheparda, Mary Shepard, również rysowniczka.

autor: Alan Alexander Milne
tytuł: Kiedy byliśmy bardzo młodzi
seria: Wierszem napisane
ilustracje: Ernest H. Shepard
wydawnictwo: Egmont
rok wydania: 2005, 2013


Komentarze

  1. wszystko czego nauczylem sie z metodologii badan historycznych bylo oparte na doskonalych zajeciach zbyslawa opartych na wspomnieniach christophera krzys i jego pamietnik kubus i krzys, boze jakie to bylo urzekajace ozywcze nowe proste poza psychologizacja poza domyslami fakt i fakt tylko czy wyciagnalem wystaczajaco duzo by splacic dlug zbyslawowi chodzacemu od bramy do bramy by skatalogowac wszystkie tablice pamiatkowe w poznaniu
    ach zycie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, wyjaśnij, Anonimie, o co chodzi, bo nie wiem: "wszystko czego nauczylem sie z metodologii badan historycznych bylo oparte na doskonalych zajeciach zbyslawa opartych na wspomnieniach christophera"

      Usuń
  2. ostatnio, dosłownie spadło na mnie z półki moje stare, poczciwe wydanie Kubusia Puchatka. I pomyślałam, że nic prawie nie wiem A.A Milne, że koniecznie trzeba to nadrobić. Czyli post dla mnie:) z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy!

    OdpowiedzUsuń
  3. angielski szyk i szarm w tych wierszach, latem dorwałam używany oryginał, miałam o nich pisać już latem, gdy Rusinek w rozmowie napomknął, że będzie wznowienie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam,
    jeśli jest Pani w posiadaniu książki "Kiedy byliśmy bardzo młodzi" A. Milne'a,
    jest tam wiersz, który zaczyna się tak:
    "Gdybyś jak ptak szybował w przestworzach...".
    Potrzebuję scan tekstu. Bardzo proszę o odzew.
    Eva
    Kontakt do mnie: eva694@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy i płynny język w wierszach. Autor nie waha się wykorzystywać metafor oraz trafnych porównań czy paralel. Dobrze się czyta.

    OdpowiedzUsuń
  6. 24 yr old Research Assistant II Salmon Hucks, hailing from Cumberland enjoys watching movies like Class Act and Knitting. Took a trip to Historic Centre (Old Town) of Tallinn and drives a Ferrari 512S. polaczone z

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wywietrzyć wietrznicę, oświetlić świecka - "Paskudki słowiańskie"

JUŻ, JUŻ! Katarzyny Wasilkowskiej

Juliusz, Joanna, Zygmunt, czyli jak mszczą się poeci