Posty

ERNEST Catherine Rayner - łoś superktoś

Obraz
     EneDueRabe to gdańskie wydawnictwo z bocianem w logo, lubię wiele książek z ich oferty. Proste lubienie obejmuje na przykład Miejsce na miotle i Kurta i rybę , bardziej skomplikowane uczucia budzi Gdzie jest moja siostra? albo komiksowe i picturebookowe opowieści ze świata muminków. Nieco niestosownie mówić o lubieniu książek Gro Dahle i Sveina Nyhusa, natomiast ani kapitalna Grzeczna , ani przejmujący Zły pan nie zostawiły mnie obojętną. A teraz proszę - kolejna książka wydawnictwa wzbudziła rozczulenie.       Brytyjska autorka Catherine Rayner na bohaterów swych książeczek wybiera zwierzęta, nadając im zabawnie poważne imiona. Mamy wonnego psa Louie - Ludwiczka, żyrafę Abigail, krokodyla Salomona, niedźwiedzia Norrisa. Każde rysowane nieco inną techniką. Ta trzódka zamieszkuje książki niewydane po polsku. Zaś w EneDueRabe zagościł łoś Ernest.         Nie sądzicie, że Ernest jest imieniem wprost ...

TUCZARNIA MOTYLI Marcina Szczygielskiego - Tołstoj heroikomiczny

Obraz
     To dorośli piszą książki dla dzieci, to dorośli je oceniają - spójność, jakość zawartych informacji, artyzm i inne rzeczy policzalne lub nie. Ich oceny wynikają z wyobrażeń o tym, czym jest dobra literatura oraz z tego czego potrzeba dziecku, co mu się podoba i co jest dla niego zrozumiałe. Ale jest jeszcze adresat, niedorosły słuchacz lub czytelnik, który pewnie nie wyartykułuje zachwytu (w postaci jasnych wskazówek dla autorów), za to jednym królewskim gestem odgarnie na bok książki i wybierze spośród nich tę właśnie .      Dla pewnego sześcioipółlatka chwilowo inne książki są tłem dla Tuczarni motyli . No, pomijając Mikołajka , który działa zawsze.       Zanim napiszę cokolwiek o Tuczarni motyli , uprzedzę, że moja krytyka Szczygielskiego nurza się w lukrze uwielbienia. Od pięknej powieści Czarny młyn uważam go za jedno z najlepszych piór dziecięco-młodzieżowej literatury. Za chwilę o tym, czy tym razem trzeb...

CZY UMIESZ GWIZDAĆ, JOANNO? Ulfa Starka

Obraz
           W Nieparyżu rzadko ostatnio nadążamy za zewnętrznymi okolicznościami. Ale tak się składa, ze jedna ze stojących na regale książek idealnie do dzisiaj pasuje, a pisać o niej miałam tak czy inaczej, bo ją niezmiernie - od pierwszego przeczytania - lubię. Czy umiesz gwizdać, Joanno? Ulfa Starka. " Dziadek" jest to dla mnie teoria, nigdy nie poznałam żadnego ze swoich, więc jestem trochę jak Bertil, o którym za chwilę.      Słowo o autorze. Najpierw przeczytałam Jak tata pokazał mi wszechświat i była to bodajże pierwsza książka z poznańskiego wydawnictwa Zakamarki, jaką poznałam. Pewien mały chłopiec chichrał się wówczas z kupy, z którą zapoznaje się but tatusia z opowieści, a ja myślałam: tak niewiele zdań, a jak kapitalnie oddana relacja między chłopcem a ojcem (nastrojowe rysunki Evy Eriksson genialnie uzupełniają tekst!). Później była Mama Indianka , którą lubię za mamę i za poczucie humor...

ZŁOTOUSTE ZERO W ZENICIE Marii Ekier

Obraz
Limeryki są zwięzłe, lecz nośne;   ciut frywolne, czasami zbyt głośne.       Trzeba trzymać je krótko,       bo się stają prędziutko   obrzydliwe, złośliwe i sprośne .           Książkowy koniec 2014 i początek 2015 roku przyniósł księgarską refleksję, że triumfalny pochód kobył trwa tak w dorosłej, jak w dziecięcej literaturze. Rządzą opowieści, co się ciągną jak samo życie, nie ujawniając swej sztuczności*. Bez ironii - cudowne i pożyteczne jest to włączenie projektora wyobraźni w dzieciństwie. Ale jeśli potem nic tego cudu nie zakłóci, to będą się powielać mimetyczne formy, których bohaterów lubimy jak własnych przyjaciół, skwapliwie zapominając, że są zrobieni ze słów. To jest jak życie, tylko ładniejsze - usłyszałam od nastoletniej czytelniczki jednego z wielotomowych cykli.      Cudownie wpadać w lekturowy trans, jednak na wytwarzaniu fabuł i płodzeniu bohaterów mo...

MAZUREK DĄBROWSKIEGO Małgorzaty Strzałkowskiej - czyli o tym, czego chcę, a co powinienem

Obraz
     Nowy rok się zaczął, a ja umysłowo jechałam na autopilocie. Jednak robiłam w głowie przegląd książek dla dzieci i młodzieży, szukając treści patriotycznych. Jak twierdzi Grzegorz Leszczyński, powieść przygodowa/historyczna z wątkami patriotycznymi nie pociąga współczesnej młodzieży. Czy to problematyka obca dzieciom czasów pokoju, czy też dobrych współczesnych książek brak? Przestają czytać ze zrozumieniem, negując to, co wymaga skupienia i wzniesienia się ponad poziom fabularnego i emocjonalnego zadowolenia, czy dostają do rąk rzeczy nudne i przestarzałe*? Jak zatem mówić o patriotyzmie, żeby dotrzeć do współczesnych dzieci?      Co to jest Ojczyzna? Com jej winien? Co ona winna mi? Patriotyzm w klasycznym ujęciu zakłada pamięć o przeszłości, a przeszłość jednak często związana była z utratą. Niepodległość to wymierne rzeczy: wolność osobista, wolność wyznania, prawo do  mówienia po polsku, gromadzenia bogactw, edukacji, podróży, ...

WIGILIA MAŁGORZATY India Desjardins i Pascal Blanchet

Obraz
     Sporo się mówiło/pisało w ostatnich dniach o Wigilii Małgorzaty pisarki Indii Desjardins i rysownika Pascala Blancheta . Nagrodzona Bologna Ragazzi Award, wydana w komercyjnie dobrym czasie przez Dwie Siostry, książka pojawiła się i w Xięgarni u Michała Rusinka*, i w Trójce, gdzie wypowiedziała się tłumaczka, Jadwiga Jędryas, obchwalona została na vortalach i na blogach. Rozmawiałam o niej w pracy, komentowałam to, co się u blogerek pojawiało. Po cichutku zaś przywiązywałam się do książki, więc bez większego namysłu podarowałam ją sobie w gwiazdkowym prezencie. Zanim więc wypełnię blogowe powinności, książka na ten czas.  Obraz pochodzi ze strony wydawnictwa      Małgorzata Goden ma ponad osiemdziesiąt lat i żyje w stanie kruchej równowagi. Pragnienia już wygasły, równowaga utrzymuje się dzięki regularności i przyzwyczajeniom. Małgorzata p rzestaje drażnić ciało wysiłkiem, bo czuje, że staje się zakładnikiem kruchych kości i mi...

Patriotyzm dla dorosłych i nie-

Obraz
      Zanim napiszę o Mazurku Dąbrowskiego z Bajki, wspomnę o dwóch innych książkach, które ideowo się z postem wiążą.      Rok temu pojawiła się na rynku książki dziecięcej książka: Kto ty jesteś , autorstwa Joanny Olech (tekst) i Edgara Bąka (opracowanie graficzne). Jawnie nawiązała do wiersza Bełzy, bo Olech modernizowała w niej pojęcie patriotyzmu, zajmując się tym, co w świecie bez wojennych zagrożeń wydarza się między ludźmi i co dotyczy wspólnej przestrzeni (konkretnej i duchowej). Patriotyzmem obywatelskim. Książka jest cenna jako głos w rozmowie, jak wszystko, co pozwala zdefiniować swoje stanowisko. Nic mnie tak nie cieszy, jak aktywny stosunek do najważniejszych pojęć, jak kształtowanie refleksyjnej postawy jednostki, która samodzielnie, a nie na mocy dziedziczonego zestawu aksjomatów, odpowiada na pytanie: co jestem winien temu miejscu? co to miejsce jest winne mi?      Jednak do pewnego stopnia zg...