Samotność Andzi
Dziś jest pełnia - prześwituje spomiędzy gałęzi orzecha. Dziady. Dziewczynka z parku Barbary Kosmowskiej pasuje do zaduszkowego nastroju - j est o przeżywaniu żałoby. A także o wydobywaniu się ze smutku. Andzia straciła ojca. Nie zmarł nagle, ale c h orował, zdążył się więc pożegnać z ż o ną i có reczką . Codzienność mamy i Andzi głownie teraz składa się z braku: nie ma trzeciego, tego najdowcipniejszego partnera do chińczyka. Nikt nie mówi Andzi o ptakach. Nikt nie rozśmiesza, nie wyjada ciastek - ile by się dało, żeby powróciło nawet to, co wcześniej denerwowało! Mama stała się obca, oddalona ; z amknęła się w smutku jak w kokonie, który otwiera się tylko po to, żeby wypuścić na zewnątrz jej poczucie winy. Dziecko nawet nie może płakać. I b yłoby nie do zniesienia źle, gdyby nie fakt, że przed śmiercią tato szepnął Andzi na ucho coś specjalnego, powierz...

Lato
OdpowiedzUsuńdzis u mnie zima muminikow :))
ale piekne to serce nieparyza
Nieparyskie bo podmiejskie. Spieszedoniesc, ze ogorki w zasadzie ukiszone. Ale nie powalaja.
OdpowiedzUsuńTeż się wybieram na mały szaberek;) I jeszcze sobie myślę kwiatów kasztana natargać (czy kasztanowca raczej;) Próbowałam dojrzeć, co za książki skrywasz w tle, ale niestety nie udalo się :D
OdpowiedzUsuńHermana Hesse "Gre szklanych paciorkow", Metamorfozy Owidiusza, Opowiesci lotrzykowskie Al-Hamadaniego, Thackeraya Targowisko... Kilka BNek rownych wzrostem ;-)
UsuńAle ale... Zlota bramo, musisz miec kondycje zeby skskac po drzewach:-D musze kupic jakis wielki wazon na takie wielkie chabazie!
OdpowiedzUsuńWazonów najlepiej szukać "na starociach";) A skakania chyba uniknę, odkryłam drzewo z gałęziami zwieszającymi się poniżej mojej głowy. I jeszcze jedno, z jadalnymi kasztanami, ale niestety blisko ruchliwej ulicy.
OdpowiedzUsuńO, na Rzeźni stoi "moj" wazon. Choc moze juz nie stoi. Idealny do wielkich wiechci. Ale sadzac po cenie i minach sprzedajacej,to raeytas a nie staroc;-)
OdpowiedzUsuńale ogorki juz sa
OdpowiedzUsuńa wy pomijacie ten watek arcywazny
ile to by literatury nie napisono
gdyby nie ogorki gotowe pomoc przelykowi
ogóry są tylko wyściółką pod wódkę :) to ona pisze literaturę :)choć jakby mierzyć to Pilchem... :))
OdpowiedzUsuńpisze sie rdzeniem siebie
OdpowiedzUsuńnie wodka
nie rosyjsko
nie pilchowo
po prostu
soba swiat swoj ogorkami smagany jest wyraznijeszy
w nieparyzu porzadki weekendowe nastaly
OdpowiedzUsuńjak u muminkow
czas ciszy i zadumy
a tu
WIOSNA
mimo
pogodowych zawirowan :)
W Nieparyzu ten glog jeszcze stoi!
OdpowiedzUsuń